26 lutego
Z Krakowa do Warszawy
Od kilku lat pracuję jako opiekunka dla dzieci i muszę przyznać, że wcale nie tęsknię za moją poprzednią pracą. Wcześniej zajmowałam się także dziećmi, ale robiłam to w przedszkolu, czyli mówiąc w skrócie byłam przedszkolanką. Kiedy pracowałam w przedszkolu, wydawało mi się, że jest to dla mnie najlepsza praca pod słońcem, bo przecież ja tak bardzo kocham dzieci. Jednak patrząc na to z perspektywy tych kilku lat, mogę powiedzieć, że jednak zdecydowanie bardziej podoba mi się moje obecne zajęcie. Przede wszystkim dlatego, że zajmuję się o wiele mniejszą ilością dzieci, co ma jednak zasadnicze znaczenie. Pracując jako opiekunka zobaczyłam jak bardzo męcząca była moja wcześniejsza praca, kiedy przychodziłam rano do przedszkola i musiała zajmować się grupą kilkunastu małych dzieci, które mają naprawdę różne pomysły i najczęściej nie słuchają w ogóle swoich opiekunek. Wielokrotnie zdarzało mi się w tamtych czasach, że wychodziłam z przedszkola tak potwornie zmęczona, że po powrocie do domu nie miałam już na nic ochoty i nic mi się nie chciało robić, nawet zjeść obiadu. A teraz jest zupełnie inaczej, zajmuję się zazwyczaj jednym, czasem dwójką dzieci i komfort pracy jest zupełnie nieporównywalny to tego jaki był w przedszkolu. Raz miałam do opieki trójkę dzieci, ale to był wyjątkowy wypadek, który jak wspomniałam zdarzył mi się tylko raz. Zazwyczaj jest to jednak jedno dziecko, co daje mi naprawdę wielki komfort pracy. Ostatnio jestem opiekunką u bardzo zamożnej rodziny, z którą nawet razem się przeprowadziłam do innego miasta. Zaczęłam u nich pracować rok temu, kiedy mieszkałam w Krakowie. Niedawno okazało się, że muszą się przeprowadzić do Warszawy, a z racji tego, że są ze mnie bardzo zadowoleni, zapytali czy nie przeprowadziłabym się z nimi. Początkowo ten pomysł wydawał mi się nierealny, ale po pewnym czasie dałam się namówić i od kilku tygodni mieszkam i pracuję w Warszawie. W ten sposób w swoim zawodowym cv mogę wpisać „opiekunka Kraków” i „opiekunka Warszawa”, co daje mi dodatkowe pozytywne referencje w momencie, kiedy będę ponownie szukać pracy za jakiś czas. Niestety wiecznie u tej wspaniałej rodziny nie będę pracować, bo przecież dzieci rosną i niedługo przestaną potrzebować opiekunki.

Respond to this post